-Się robi-powiedział i przyniósł moje ,,dzieło".Udałam się do pokoju i zaczęłam rozpakowywać ciuchy.Otworzyłam garderobe i pierwsze wrażenie ,,WOW ALE DUŻA".Ułożyłam T-shirty,spodnie,bluzki z długim rękawem,koszule,bluzy,kiecki i przyszedł czas na buty.Sięgnęłam po glany,adidasy,trampki oraz koturny i ustwiłam je równo na półce.Czas na podręczn torbę.Wyciągnęłam niej różne rzeczy takie jak:
moje świadectwo,dokumenty,legitymacje i inne papiery.Spojrzałam na sam dół i zobaczyłam zdjęcie.Na nim byłam ja,tata,mama i Tofik(piesek)popłynęła pierwsza łza a jej miejsce zastąpiły inne.Uspokoiłam się i ogarnęłam walizki.
-O kurwa zapomniałam o Jenif.-pomyślałam.Złapałam telefon i napisałam do Jenif
-Jenif przepraszam zapomniałam...jestem w domu od 2 godzin.Okazało się,że moim ,,bratem"jest ten Liam z samolotu.A ty?
Buziaki Vicki;*
-Spoko.Fajnie.Ja właśnie podjechałam pod dom
Buziaki Jenifer;*
Zbiegłam na dół.
-Liam za ile tu są converse?
-Za..yyy....no nie dużo a co chcesz kupić?
-Tak
-Masz kase...-powiedział i dał mi banknoty
-Ale Liam...
-Żadne ale trzeba iść prosto..albo masz mapę Londynu i idź.
-I tak znajde prace...pa.-pwiedziałam i trzasnęłam drzwiami.Nie korzystałam z mapy tylko pytałam przechodniów.Gdy weszłam do wielkiego centrum handlowego udałam się do sklepu ,,Converse Land"Weszłam i dostrzegłam converse z Batmanem.
-Kurwa zawsze chciałam takie mieć-pomyślałam.Wyszukałam rozmiar 7,5 (40,5 na męskie,na kobiece 9,5)
i gdy się odwróciłam ujrzałam no tego...Harry'ego czy jak mu tam.Schowałam się za regał i patrzałam chwilę.Kupował takie jak ja
-Fuck!-przeklnęłam pod nosem.Podeszłam do kasy,zapłaciłam za zakup i przemknęłam przez sklep.Weszłam jeszcze do sklepu o nazwie ,,Rock World".Odrazu w oczy rzuciła mi się czarna bluzka z czerwonym napisem ,,666".Wzięłam ją,zapłaciłam i wyszłam z galerii.Błąkałam się po ulicach Londynu i weszłam do ,,MilkShake City" w oczy rzuciły mi się fotki zespołu ,,mojego brata".Kupiłam waniliowego shake i wyszłam z Cafejki.Weszłam do jakiegoś parku ,usiadłam na ławce i rozmyślałam nad dzisiejszym dniem.Zaczął padać deszcz ,a ja się zgubiłam.Deszcz był tak gęsty ze nie było widać,ze płacze.Nagle ktoś złapał mnie za rękę.Uniosłam głowę do góry i zobaczyłam Danielle
-Co ty tutaj robisz?-zapytałam
....
____________________________
Hejo rozdział 7 trochę krótki,bo pisany na szybko.Nudny jak zwykle....Nie wiem kiedy pojawi się rozdział 8,bo jak zejdzie mi brat....(tak dziele z nim komputer,swój zepsuł)no to tyle...Pozdrawiam was ( a szczególnie Pamele,Zuze,Iwone,Erike i Anke)KOCHAM WAS!;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz