poniedziałek, 5 listopada 2012

Rozdział 14

~~Liam~~
-Gotowi?-zapytałem jeszcze raz dla upewnienia.
-Tak-powiedział Niall opychający się orzeszkami.-Co?-zapytał
-Nic Niall'erze,nic-powiedziałem i wyszliśmy z domu.Zakluczyłem drzwi i wsiadłem do busika i ruszyliśmy w drogę do szpitala.Po 15 minutach wpadłem na oddział jak poarzony.
-O dzień dobry-powiedział lekarz.
-Witam mogę wejść do Victorii?-zapytałem
-Oczywiście-powiedział po czym uśmiechnął się do mnie.
Wszedłem po woli do sali ale jak zobaczyłem ją bladą leżącą z worami pod oczami to zakręciła mi się łza w oku.Gdy się odwróciła w moją strone przytuliłem ją mocno.Odkleiliśmy się od siebie i po chwili dziewczyny się do niej przytuliły.
~~Vicki~~
Było bardzo miło w ramionach dziewczyn ale jednak i tak wole chłopców.
-Dziewczyny dusicie mnie-powiedziałam słabo.
-Oj sorka-powiedziała Pam i wszystkie przestały.Przywitałam się ze wszystkimi,a Ci usiedli.
-Vicki udało nam się naprawić twoje BlackBerry-powiedział Zayn.
-Naprawdę?A kto rozgryzł ten telefon?-zapytałam
-Harry i to on naprawił ci telefon-powiedział Louis.Po tych słowach wstałam,podeszłam do Harry'ego i przytuliłam go.
-Dziękuję-powiedziałam po czym rozluźniłam uścisk.
-Nie ma za co (sorry nie wiem jak to napisać)-powiedział
-Ale i tak was nie "trawie"-powiedziałam a wszyscy łącznie ze mną się zaśmiali.-Liam mogę już wyjść?-zapytałam.
-Pójdę się spytać-powiedział i wyszedł
-Jejuuu...jak mi się chce kawyyy-jęknęłam
-Mi też-powiedziały jednogłośnie dziewczyny.Wtem wparował Liam
-Kochana Victorio możesz dzisiaj wyjść-powiedział.
-Yeah to się nazywa szczęście-powiedziałam i wstałam z łóżka.
-No mała zbieraj się pójdziemy na śniadanie kawe a później NIESPODZIANKA!
-Liam nie lubie niespodzianek
-Trudno.-powiedział a ja właśnie odwiązywałam bandamki na rękach,które nosiłam zawsze nawet pod prysznicem je miałam.Zdjęłam je a światło dzienne ujrzały moje  pocharatane od żyletki nadgarstki.Na nich miałam wyryte małe M.S.(Monica Stophen mama),M.S.(Michał Spohen tata),T.S.(Tomuś Sophen braciszek)a przed wyjazdem jeszcze J.S(Jenifer Silver BFF).Harry szarpnął mnie,łapiąc tak mocno za nadgarstki,że miałam łzy w oczach.Chyba zauważył blizny.
-Dlaczego?-spytał.
-Możesz mnie póścić to boli-wysyczałam przez zęby ze łzami w oczach.Rozluźnił uścisk a ja wyrwałam się,szarpnęłam ubrania i bandamy i wybiegłam do łazienki się przebrać.Żyletki nosze ze sobą wszędzie nawet do szkoły,na wypadek gdyby jakiś plastik mnie wkurzył.Wtedy wychodzę do toalety i robie sobie ślad,owijam papierem toaletowym i bandamą aby nikt nie widział.Tym razem zrobiłam to samo i wyszłam z łazienki.
______________________________
Hejo koffane.Słyszałyście nowe piosenki 1D i oglądałyście teledysk do Little Things?Fajne nie?
No i jak tam po długim weekendzie?
U mnie okropnie ale przeżyje...
         A tak jest ubrana Vicki:
      
  3 komentarze=nowy rozdział.

1 komentarz:

  1. Hejo! super rozdział nie mogę się doczekać następnego.. ja niestety nie mogę dodać u siebie rozdziału bo zapomniałam hasła. ta, fajna pamięć -,- ale na serio piszaj następny ! xx

    OdpowiedzUsuń