~~Victoria~~
Niestety los chciał,żeby Jenif i George mnie wyprzedzili.Gdy już zdyszana dobiegłam ujrzałam,że jest tylko 1 wolne miejsce obok Patryka,naprzeciwko Matt'a.Co jak co ale z nim narazie nie chcę mieć nic wspólnego.Usiadłam na miejsce z grymasem na twarzy jednocześnie rzucając gniewne spojrzenie Jenifer i George'owi.Ledwo co zdążyłam zjeść i odezwała się opiekunka.
-Podstawówka jedzie ze mną,gimnazjum z panią Szaracką,a liceum z panią Waściewską.
~~Liceum godzina 10.00~~
-Jeju ile tu ludzi-powiedziałam do przyjaciółki.Nic nie odpowiedziała tylko się uśmiechnęła.Chłopaki z mojej klasy dziwnie się na mnie gapili,jakby się mnie bali...?No dobra nie jednokrotnie wdawałam się w bójki z chłopakami i zawsze wygrywałam ale to nie oznacza,że dzisiaj też dostana WPIEPRZ.Olałam sprawę i poszłam na salę gimnastyczną,gdzie odbywają się akademię.
~~Godzina później~~
Odebrałam świadectwo,spojrzałam na oceny i zobaczyłam coś co mnie zaskoczyło:
język angielski celujący(6)
język niemiecki bardzo dobry(5)
język francuzki celujący(6)
Ubłagałam naszą opiekunkę,abyśmy mogły iść na zakupy do galerii i zrealizować wczorajsze plany.
Po 2 godzinach chodzenia kupiłyśmy to co chciałyśmy i coś dla siebie.Ja kupiłam:T-shirt,a Jenif:T-shirt.
~~Dwa dni później~~
Wstałam wcześnie rano,szybko się ogarnęłam i pobiegłam do Jenif spędzić z nią ostatnie wspólne godziny.Weszłam do jej pokoju bez pukania jak my mamy w zwyczaju i zobaczyłam,że w pokoju siedzi Matt i George.-O nie ona powiedziała temu palantowi,że wyjeżdżdżam MASACRA!!-pomyślałam.
-Siema-przywitał się George
-Cześć Vicki możemy na słówko?-zapytał Matt
-Nie-rzuciłam i usiadłam na krześle
-To ważne-odrzekł
-Dobrze chodź-odparłam i kierowałam się w stronę pokoju.Gdy tylko przekroczyłam próg powiedziałam:
-Co?
-Przepraszam za tamto i wiem,że wyjeżdżasz-powiedział na co ja zareagowałam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz