Wszyscy już tam na nią czekali. Walizki były już zniesione i powkładane do busa,którym mieli jechać na lotnisko . Zabrała ostatnią kanapkę z talerza Niall'a i wyszła na dwór.Czekała na resztę dość dłuższą chwilę,w końcu wszyscy wpakowali się do busika i ruszyli w drogę. Na lotnisko dotarli w 10 minut . Byli dosłownie 15 minut przed odprawą . Vicki poszła kupić kawę dla siebie,Pam,Dan,El,Lou,Liam'a,Niall'a,Zayn'a i Perrie.
-Oczywiście wielmożny Harry i jego PLASTIK wybrzydzają,bo to im nie smakuje,a to nie zdrowe-pomyślała Victoria i wzięła kawy,zaniosła przyjaciołom,odniosła tackę,na której były kawy,ładnie podziękowała i wróciła do reszty.Po dłuższej chwili,a dokładniej po 45 minutach zostali zaproszeni na "pokład" samolotu. Nie lecieli prywatnym samolotem,gdyż chłopcy nie lubili gwiazdorzyć.Cleo w samolocie spotkała 2 przyjaciółki,tak samo sztuczne jak ona i usiadła razem z nimi na plotki. Victorii zaś skazana była na towarzystwo Harry'ego,co nie za bardzo lubiała.
~~Victoria~~
Miałam w dupie Loczka,więc założyłam moje BeatsAudio na uszy i puściłam moją playlistę . Zatraciłam się w tej muzyce. Po chwili zrobiło mi się niedobrze , szybko odpięłam się i udałam się w stronę łazienki samolotowej. Po jakimś czasie spędzonym w tym jakże uroczym miejscu jakim był kibel samolotowy i udałam się na moje miejsce. Poprosiłam stewardesse o wodę mineralną i gumę miętową. Ta przyniosła zamówienie i upiłam łyk wody i zaczęłam żuć gumę.
-Co się stało?-zapytał z troską Liam
-Nic tylko zrobiło mi się niedobrze-powiedziałam obojętnie i założyłam ponownie słuchwki lecz nie było mi dane długo posłuchać,bo stewardessa oznajmiła nam,że wysiadamy.
Wysiadłamz samolotu i moją twarz owiało ciepłe powietrze.Uśmiechnęłam się pod nosem i przesunęłam się kawałek aby reszta mogła wyjść.
~~20 minut później~~
Dojechaliśmy do 5 gwiazdkowego hotelu. Nie wiem po kiego grzyba 5 gwiazdek,no ale nie wnikam...
Liam wziął 1 klucz i poszedł w kierunku windy. Ja udałam się za nim.
-Co? TYLKO 1 KLUCZ?!-zbulwersowałam się
-Tak,ale 2 pokoje-oznajmił
-TYLKO 2 ?! - zapytała się Pam z niedowierzaniem.
-Nie wiem jak my się tam podzielimy-oznajmiła El.
Wjechaliśmy na ostatnie piętro i Liam poszedł odkluczyć pokój numer 222 . "Daddy" otworzył drzwi i ujrzałam piękny apartament... Jako pierwsza weszłam do środka.
-No fajnie. To ja chcę być z El,Zayn'em,Perrie,Dan i Liam'em w pokoju- oznajmił nam Lou.
-To wtedy Harry,Cleo,Niall,Pam i Vicki w jednym pokoju?!-unósł się Liam.I wtedy zaczęła się "walka" o podział w pokojach.
-CICHO KURWA !-wrzasnęłam,a wszyscy momentalnie ucichli-Nie lepiej będzie jak chłopcy będą w jednym,a laski w drugim?!
-Vicki wytrzymasz z Cleo w pokoju?-zapytał Niall
-Postaram się -odparłam
-A ty Cleo wytrzymasz z Vicki?
-Postaram się - odpowiedziała Lalunia. Ja wzięłam swoje walizki i wepchnęłam się do pokoju po lewo ( większego) i zajęłam łóżko pod oknem.
-Ejjj to miał być nasz pokój-murknął Harry
-Zamknij ryj,nas jest więcej,więc bierzemy ten pokój. A teraz wynocha,bo chcemy się rozpakować
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz